Menu

John Deere kreśli nowe kierunki rozwoju

Nowe ciągniki i opryskiwacze – to tematy wideokonferencji, którą zorganizował John Deere. Firma w tym roku wprowadza szereg nowych produktów: aktualizacje w segmencie średnich ciągników, nowy model w segmencie dużych, oraz nową serię opryskiwaczy.

 

Transmisję prowadzono ze studio w Mannheim, tam gdzie znajduje się fabryka. Uczestników przywitał Andreas Jess, dyrektor regionu firmy John Deere.

Zobacz fotogalerię

- Przy okazji koronawirusa widzimy jak świat przenosi się do internetu, ale nie inaczej dzieje się z maszynami, które stały się multimedialne, współpracują ze sobą nawzajem oraz z komputerem – zauważył Mark von Pentz, prezes oddziału Ag&Turf. - Pszenica, kukurydza, soja, trzcina cukrowa, bawełna oraz specjalistyczne to najważniejsze uprawy na świecie, na które patrzymy ze zwiększoną uwagą. Jeśli przyjmiemy perspektywę “od żniw do żniw”, zauważymy, że sama maszyna nie jest głównym kosztem, ponieważ rolnik potrzebuje również rozwiązań chemicznych czy nawozowych. Jednak my zajmujemy się techniką, więc chcemy wam pokazać rozwiązania techniczne – zauważył von Pentz.

Jako pierwszy pokazano nowy ciągnik serii 6M. Mówił o nim Philipp Steinmann. Seria ta zastępuje wcześniejsze 6M, 6MC oraz 6RC i obejmuje nowe czterocylindrowe modele o mocy od 90 do 145 KM mocy znamionowej. W przypadku modeli od 6155M i następnych moc znamionowa może wzrosnąć aż do 195 KM. W modelach do 120 KM w nowej serii 6M mamy do czynienia z mniejszymi gabarytami ciągnika przy zachowaniu mocy i masy własnej na wysokim i zadowalającym poziomie. Nowością jest też nisko wyprofilowana maska zapewniająca lepszą widoczność wdrożona w modelach do 6120M. - Łatwość obsługi, wygoda, wysoka wydajność – to są cele, które nam przyświecały w ich projektowaniu – podsumował Steinmann.

O nowych opryskiwaczach przyczepianych mówił James Child. - Celem jest obecnie pryskanie precyzyjne, a zarazem ekonomiczne. Środek chemiczny ma trafić tam, gdzie powinien, w takiej ilości, w jakiej powinien – zauważył Child. Zaprezentowano model opryskiwacza R732i PowrSprawy, maszyny przyczepianej, a dzięki komputeryzacji – bardzo precyzyjnej.

Nowy ciągnik serii 7R to większa maszyna niż zaprezentowany wcześniej 6M. O modelu – 350 Gen 2 – mówił Heiner Ehmer. - Przy jego projektowaniu chodziło nam głównie o zminimalizowanie strat przy przenoszeniu mocy na glebę podczas jazdy. Traktor przy masie 18 ton, może zabrać 6 ton ładunku na drodze. Jednym ze sposobów na to, jest większa średnica koła, która nie tylko ma dobrze wyglądać w oczach sąsiadów, ale przede wszystkim przenosić masę i trakcję. Dodatkowo, dzięki komputeryzacji, teraz operator może dobrać zachowanie podzespołów traktora również do własnych predyspozycji – skomentował Ehmer. To w połączeniu z zapisem parametrów pracy maszyny do logu, odczytywalnego z komórki, powoduje, że mamy do czynienia z bardzo nowoczesną maszyną.

- Model ten będzie można zamawiać od końca lipca – powiedział Simon Schowalter, manager marketingu.

- Idziemy w tym kierunku, by tworzyć maszyny inteligentne, innowacyjne i działające ze sobą wspólnie dzięki łączności, które równocześnie będą cenowo w zasięgu rolników - podsumował Andreas Jess.

AS

powrót na górę

Maszyny rolnicze

  • Ciągniki
  • Opryskiwacze
  • Siewniki
  • Zielonkowe
  • Kombajny
  • Pozostałe

Chemia rolnicza

  • Środki ochrony
  • Nawożenie

Porady eksperta

  • Uprawa

Uprawa Kukurydzy

  • Pobierz magazyn

Uprawy

  • Kukurydza
  • Rzepak
  • Zboża
  • Pozostałe